Człowiek Ćma

Znalezione obrazy dla zapytania: człowiek ćma"

Mothman to zwiastun zła. Upodobał sobie miejsce, które jest oknem do świata tajemniczych sił. Otworzyła je klątwa indiańskiego wodza.

Pisk myszy, wrzask kobiety lub zgrzyt porysowanej płyty winylowej. Gdyby ktoś przegapił przedziwną uskrzydloną sylwetkę Mothmana – człowieka ćmy, ma on jeszcze w zanadrzu umiejętność wydawania przeraźliwych odgłosów. Jak większość osobliwości doczekał się kilku określeń. Bywa nazywany człowiekiem motylem, aniołem, a nawet człowiekiem molem, choć z wrednym owadem wyżerającym dziury w co lepszych ubraniach ma niewiele wspólnego. Oprócz przezroczystych skrzydeł. Dzięki 100 świadkom, którzy go spotkali, dysponujemy dość dokładnym rysopisem dziwa: ma błoniaste skrzydła, przez które można patrzeć na to, co jest za nim, od 1,8 do 2,5 metra wzrostu, ciemną – czarną, brązową lub szarą – skórę i czerwone świecące oczy, porównywane najczęściej do lampek rowerowych. Czytaj dalej

Największe w Polsce miasto widmo

Między Bolesławcem a Żaganiem na Dolnym Śląsku rozciągają się tysiące hektarów wojskowego poligonu. Na jego terenie znajduje się miejscowość, która jak magnes przyciąga polskich i zagranicznych miłośników „zwiedzania z dreszczykiem”, choć do niedawna jeszcze nie można jej było znaleźć na żadnej mapie. Mowa o opuszczonej wsi Pstrąże, w której straszą duchy minionej epoki. Czytaj dalej

Tajemnice i duchy zamków Dolnego Śląska

Wiekowe mury tych zamków były świadkami wielu tajemniczych wydarzeń. Nic dziwnego, że w każdym z nich można (podobno) spotkać jakiegoś ducha! Czytaj dalej

Christopher Reeve – Wszystko jest możliwe

Po wypadku nie chciał żyć. Żona poprosiła, by poczekał dwa lata i jeśli nadal będzie myślał o samobójstwie, ona mu w tym pomoże. Potem jeszcze prawie przez dekadę, całkowicie sparaliżowany, grał, reżyserował, pisał książki, kierował fundacją i dodawał otuchy ludziom na wózkach. Czytaj dalej

76 lat temu zmarł Eugeniusz Bodo

Rodzice Bodzia, bo tak nazywali swojego syna Eugeniusza Bohdana, bardzo kłócili się o jego przyszłość.

Matka chciała, żeby pilnie się uczył, dostał do najlepszych szkół i poszedł na studia medyczne, miał dobre płatny zawód i pozycję społeczną. Marzyła, że zostanie lekarzem, jak jej koledzy z pracy. Jadwiga Anna Dorota z Dylewskich Junod była pielęgniarką i miała surowe zasady moralne. Czytaj dalej