Jak ofiara stała się terrorystką – Porwanie Patty Hearst

40. rocznica porwania Patty Hearst

15 kwietnia 1974 r. zapisał się niezwykle dokładnie w pamięci klientów i pracowników jednego z oddziałów Hibernia Bank. A także w historii światowej kryminalistyki. Rankiem tego dnia do niewielkiej filii przy Noriega Street w San Francisco wkroczyła grupa pięciu osób: czarnoskóry mężczyzna i cztery białe kobiety. Mieli broń maszynową. Sterroryzowali obsługę i, oddawszy kilka strzałów, uciekli, pozostawiając za sobą kilku rannych i zabierając 10 tys. dolarów. Jakież było zdumienie śledczych, gdy analizując nagrania z bankowej kamery odkryli, że jedną z wykrzykujących rozkazy napastniczek była Patty Hearst: wnuczka prasowego magnata, porwana trzy miesiące wcześniej z własnego domu. Zdjęcia były wyraźne, o pomyłce nie mogło być mowy. Ameryka, żyjąca dotąd historią uprowadzenia i kibicująca poszukującym dziewczyny agentom FBI, dosłownie osłupiała.

Znalezione obrazy dla zapytania Hibernia Bank patty hearst Czytaj dalej

Śmierć przez pomyłkę – Kazimierz Junosza-Stępowski

Znalezione obrazy dla zapytania kazimierz junosza stępowski

W poniedziałkowe przedpołudnie 5 lipca 1943 roku dwaj mężczyźni stali przed drzwiami mieszkania na piątym piętrze kamienicy przy ulicy Poznańskiej 38 w Warszawie, patrząc na mosiężną tabliczkę z wygrawerowanym napisem: „Kazimierz Junosza-Stępowski aktor dramatyczny”. Odbezpieczyli pistolety i schowali je do kieszeni luźnych marynarek. Dzwonek do drzwi. Z mieszkania słychać czyjeś kroki. Szczęk otwieranego zamka. W drzwiach staje gosposia. „Czy zastaliśmy panią Stępowską?” – pyta jeden z przybyłych. Dobrze wie, że Jadwiga Galewska – Stępowska jest w domu, więc nie czekając na odpowiedź, bezceremonialnie odsuwa służącą. Idą w głąb przedpokoju. W drzwiach staje kobieta. Jest w szlafroku. „Pani Stępowska?”. Słysząc potwierdzenie, jeden z mężczyzn wyjmuje z kieszeni marynarki kartkę. Czyta wyrok. „W imieniu Rzeczypospolitej skazana na karę śmierci. Wyrok zostanie wykonany natychmiast”. Drugi wyjmuje z kieszeni broń. Nagle w drzwiach pojawia się starszy mężczyzna. „Na miłość boską, panowie, nie strzelać!” – krzyczy i zasłania sobą kobietę. Padają dwa strzały. Mężczyzna osuwa się na ziemię. Niedoszła ofiara biegnie do kuchni, głośno wzywając pomocy. W przedpokoju soi skamieniała ze strachu gosposia. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, więc mężczyźni zbiegają po schodach, zanim w mieszkaniu pojawią się sąsiedzi. Ranny zostaje przewieziony do najbliższej lecznicy w Alejach Jerozolimskich. Umiera po kilku godzinach. Czytaj dalej

Czy znamy tożsamość Kuby Rozpruwacza?

Znalezione obrazy dla zapytania aaron kośmiński

We wrześniu 2014 roku brytyjscy naukowcy ogłosili sensacyjną informację: Jedna z największych tajemnic została rozwiązana! Po 126 latach wiemy w końcu, kto był legendarnym Kubą Rozpruwaczem! Czy naprawdę udało im się odkryć najsłynniejszego mordercę świata, czy może cały czas jest to tylko kolejny z ewentualnych sprawców? Czytaj dalej

Prawdziwe horrory

Znalezione obrazy dla zapytania teksańska maskara piła mechaniczną

Jeśli boicie się horrorów i powtarzacie sobie, że na szczęście w rzeczywistości nic takiego nie może się stać, to lepiej nie czytajcie tego tekstu. Wiele budzących grozę filmowych historii, które wydają się nieprawdopodobne, ma swoje korzenie w autentycznych wydarzeniach, a scenarzyści nie musieli do nich zbyt wiele dopisywać. Oto historie, które wydarzyły się naprawdę. Czytaj dalej

Chora z miłości

Podobny obraz

Lacey Spears stała się sławna dzięki blogowi, na którym dzieliła się opowieściami z życia i leczenia chorego synka, 5-letniego Garnetta. Gdy chłopiec zmarł, okazało się, że matka umyślnie podtruwała go solą. Sąd uznał ją za winną morderstwa i skazał na 20 lat więzienia.

„Pod wieloma względami zbrodnia ta była niewyobrażalna w swoim okrucieństwie, a działania oskarżonej – godne pogardy. Nawet w szpitalu nie okazała ona litości swojej ofierze, którą był jej własny syn. Mały Garnett został okradziony z szansy na normalne dorastanie i szczęśliwe dzieciństwo, bo jego matką kierowała potrzeba zwrócenia na siebie uwagi”, czytał w uzasadnieniu wyroku sędzia rozpatrujący sprawę Amerykanki Lacey Spears, oskarżonej o umyślne zatruwanie solą swojego 5-letniego syna Garnetta. Czytaj dalej