Samotny rejs dookoła świata – Leonid Teliga

Znalezione obrazy dla zapytania LEONID TELIGA

Od dzieciństwa marzył, by popłynąć dookoła świata. Kiedy mu się udało, zwyciężyła go straszna choroba.

Miał 49 lat, gdy wszedł na pokład jachtu Opty, by opłynąć świat dookoła. Marzył o tym jako chłopak, gdy zaczytywał się literaturą podróżniczą. Pociągała go męska przygoda i nie myślał wówczas o głodzie i palącym pragnieniu na otwartym morzu.

Zrealizował chłopięce marzenie, choć czasy temu nie sprzyjały. Urodził się w 1917 roku w Rosji, skąd jego rodzina uciekła do Polski przed rewolucją. Dzieciństwo i młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Chciał studiować medycynę, ale rodzina była biedna i poszedł do szkoły oficerskiej. W 1939 roku walczył w kampanii wrześniowej, a gdy jego pułk przedostał się na Wołyń, trafił do niewoli sowieckiej. Zataił, że ma stopień oficerski, dzięki czemu uniknął tragicznego losu polskich oficerów, których Sowieci brutalnie wymordowali. Leonida Teligę wywieziono w głąb Rosji, gdzie ukończył szkołę szyprów i pływał na kutrze rybackim. W 1942 r. wstąpił do Armii Andersa, z którą przedostał się do Wielkiej Brytanii. Tam skierowano go do lotnictwa – został strzelcem pokładowym w Dywizjonie 300, który bombardował niemieckie miasta. Wrócił do kraju w 1947 roku.

Po wojnie Teliga, który znał kilka języków obcych, pracował jako dziennikarz i zajmował się tłumaczeniami. Pięknie śpiewał, pisał wiersze i książki. Uczył też młodych ludzi żeglarstwa, bo była to pasja, która towarzyszyła mu przez całe życie. Jako dziennikarz łączył pracę z pasją i wypływał z polskimi rybakami w egzotyczne rejsy. O tym najważniejszym, o którym marzył od dzieciństwa, ciągle myślał i latami się do niego przygotowywał.

Aby popłynąć w świat trzeba mieć odpowiedni jacht. Konstruktorem jednostki, której budowa zajęła ponad rok, był Leon Tumiłowicz. Jacht był z mozołem budowany w baraku przez grupę zapaleńców, z cudem zdobywanych materiałów, których w czasach PRL-u normalnie nie było można kupić. „Jeśli uda mi się zbudować ten jacht, nazwę go OPTY-mista, jeśli nie, zawsze starczy mi na kajak, który nazwę PESY-mista i popłynę nim na jeziora mazurskie” – opowiadał. W listopadzie 1966 roku OPTY był gotowy. Bałtyk o tej porze nie nadawał się do samotnej żeglugi, dlatego jacht został przewieziony statkiem do Casablanki, skąd Teliga 25 stycznia 1967 roku wyruszył w samotny rejs.

Pierwszy sztorm przeżył już po kilku dniach, ale miewał też i inne straszne przygody. Brak wody pitnej, rekiny, a raz na jego łódkę kilkumetrowe ramię zarzuciła wielka kałamarnica i musiał ratować się przy pomocy maczety. Były i wiatr, i nawałnice, a czasami cisza na morzu, przez którą nie posuwał się naprzód. Codziennie odczuwał ogromne bóle w okolicy krzyża i myślał, że to lumbago. Od lat oszczędzał na zdrowiu, bo pieniądze szły na jacht. Nie wiedział, że zmaga si z zaawansowaną chorobą nowotworową. Toczył podwójną, nierówną walkę, nie tylko z żywiołem, lecz także z dojmującym bólem.

Jako żeglarz z obozu komunistycznego nie mógł zawijać do niektórych portów, bo były to czasy zimnej wojny. Pierwszy raz naprawiał silnik na Wyspach Kanaryjskich. Przez Kanał Panamski przepłynął na Pacyfik. Na Galapagos spędził pięć tygodni. Gdy płynął na Tahiti, zderzył się z dryfującym pniem palmy, który uszkodził jacht i musiał przez pięć miesięcy żyć na wyspie. Potem zawinął na Bora-Bora, a z Fidżi popłynął na najdłuższy etap rejsu – opłynął pół świata bez zawijania do portu. Był na morzu bez przerwy przez 165 dni i był to rekord światowy (poprzedni od 85 lat należał do Amerykanina Bernadra Gilboya). W tym czasie w kraju nie było wieści o Telidze, który na jachcie nie miał radiostacji, więc jedynym środkiem kontaktu ze światem były listy.

Gdy w styczniu 1969 roku polski żeglarz dopływał do Dakaru w Afryce Zachodniej, szalejący huragan zniszczył maszt. Po tym jak jacht naprawiono, wziął kurs na Wyspy Kanaryjskie. Do Casablanki z której wystartował, zawinął w kwietniu 1969 roku.
Chciał jeszcze swoim jachtem popłynąć do Gdyni. Jednak na realizację tych zamierzeń nie pozwolił stan zdrowia żeglarza. Był tak krytyczny, że Teliga samolotem poleciał do Warszawy, a z lotniska karetka przewiozła go prosto do szpitala. Został poddany operacji, a potem leczeniu nowotworu. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku: odbywał spotkania z rodakami, zebrał zapiski pokładowe w książkę. Jednak po ponad roku od zawinięcia do portu zmarł 21 maja 1970 roku.

Źródło: Kinga Szafruga, Dobry tydzień, Źródło zdjęcia [1]

Jedna myśl nt. „Samotny rejs dookoła świata – Leonid Teliga

  1. I figured out more new stuff on this fat reduction issue. 1 issue is a good nutrition is tremendously vital while dieting. A tremendous reduction in junk food, sugary foodstuff, fried foods, sweet foods, beef, and white colored flour products could be necessary. Having wastes bloodsuckers, and poisons may prevent ambitions for losing belly fat. While specified drugs briefly solve the situation, the nasty side effects are not worth it, plus they never present more than a short-lived solution. It is a known proven fact that 95% of fad diet plans fail. Thank you for sharing your thinking on this weblog.
    Rexuiz FPS game

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *