Bitwa o Los Angeles

Znalezione obrazy dla zapytania los angeles 1942

W lutym 1942 roku nad Los Angeles zauważono ogromny obiekt latający. Użyto broni przeciwlotniczej, aby zestrzelić tajemniczy statek. Jednak obiekt ten dalej poruszał się po niebie. Wydarzenie to stanie się jednym z najbardziej znanych przypadków UFO w historii. Co mogło poruszać się nad miastem i dlaczego nie dało się tego zestrzelić?

Pewnego dnia w lutym 1942 roku nad Los Angeles w USA wcześnie rano rozlega się dźwięk syreny. Małżeństwo Jonesów w panice wyskakuje z łóżka. „Boże święty! To już się dzieje! Japończycy dolecieli też tutaj!”, krzyczy spanikowana kobieta. „Uspokój się. Nie krzycz i biegnij schować się do piwnicy. Zaraz też tam przyjdę”, mówi zdecydowanie mężczyzna. Kiedy żona schodzi do piwnicy mężczyzna natychmiast idzie zobaczyć, co dzieje się na zewnątrz. Podnosi głowę i patrzy w niebo. Nagle uginają się pod nim kolana. Nad ich domem powoli przelatywał gigantyczny statek kosmiczny, ostrzeliwany przez broń przeciwlotniczą oraz amerykańskie samoloty bojowe. Mężczyzna jest w absolutnym szoku. Nie wierzy własnym oczom. Nagle słabnie chwytając się za klatę piersiową – jego ciśnienie gwałtownie wzrosło. Upada na trawnik przed domem cały czas obserwując przelatujący statek. W akompaniamencie syren alarmowych umiera na zawał serca.

Jest 25 lutego 1942 roku – Stany Zjednoczone dopiero od kilku tygodni uczestniczą w wojnie. W 1942 roku Amerykanie wciąż jeszcze pamiętali atak na bazy floty i lotnictwa Pearl Harbor na Hawajach. Nalotu dokonali Japończycy 7 grudnia 1941 roku. Od tamtego czasu wciąż istniały obawy, że Japończycy znowu zaatakują. Jak tylko zawyły syreny alarmowe, całe miasto stanęło na baczność. Ludzie byli przerażeni, że ich obawy mogłyby się urzeczywistnić. Wydaje się jednak, że zamiast wrogich samolotów japońskich po niebie leci zupełnie coś innego. Ale co? Dlaczego miasto bije na alarm?

Około godziny 2 w nocy nad uśpionym jeszcze Los Angeles przelatują samoloty wojskowe. „Kawałek od nas na niebie zauważyliśmy dziwny kształt. Nie jesteśmy w stanie określić, czy jest to jeden wielki obiekt czy kilka mniejszych. Spróbujcie zbadać to od dołu”, zwraca uwagę jeden z pilotów dowództwa obrony powietrznej. Kiedy armia aktywuje system potężnych reflektorów i kieruje je ku niebu, okazuje się, że jest na nim kilka obiektów, które są częścią jednego gigantycznego obiektu w kształcie dysku. Najpierw przedmiot unosi się w miejscu, a potem powoli zaczyna przesuwać się z jednego horyzontu na drugi. Natychmiast zaczynają wyć syreny. Obraz ten przypomina scenę z filmu s.f. Jednak tutaj chodzi or rzeczywistość, czego dowodem są nie tylko relacje świadków, ale także zachowane fotografie nieba oraz film dokumentalny. Co się wydarzyło tego dnia nad Los Angeles?

Znalezione obrazy dla zapytania los angeles 1942 Tego dziwnego nalotu nikt nie potrafi zrozumieć. Wszyscy myśleli, że to był atak japońskich myśliwców. Obiekt natychmiast zostaje rozpoznany przez mieszkańców oraz wojsko jako UFO, na które zostały wysłane samoloty bojowe. Piloci tych samolotów opisują obiekt jako dziwną wiszącą latarnię. 37 brygada artylerii użyje karabinów maszynowych oraz dział przeciwlotniczych z granatami. W tym samy czasie na UFO ciągle nalatywały myśliwce wojskowe i bombardowały je niemalże ze wszystkich stron. Wszystkie manewry były oświetlone silnymi wojskowymi reflektorami, co w oczach mieszkańców Los Angeles wyglądało jak scena z filmu wojennego. Jak ten niezidentyfikowany obiekt latający reaguje na takie gwałtowne ostrzeliwanie?

Obiekt ten leniwie porusza się po niebie i nawet nie próbuje kontratakować. Dla armii amerykańskiej jest wprost doskonałym i łatwym celem. Mimo to nie udaje im się go nawet unieszkodliwić, a tym bardziej całkowicie zestrzelić! Tak, jakby wokół miał jakiś niewidzialny obronny klosz, od którego odbijają się wszelkie pociski. „Strzelali w obiekt jak szaleni, widziałam jak te pociski zbliżają się do niego, a potem jakby się od niego odbijały. Zupełnie nie dało się go zestrzelić”, opowiada jeden ze świadków. W wyniku gęstego ostrzału oraz skutków użycia granatów przeciwlotniczych zniszczonych zostało kilka budynków oraz zginęło pięciu cywilów. Dwie osoby zmarły na zawał serca. Jak to możliwe, że w żaden sposób nie dało zestrzelić się tego obiektu?

Czy obiektem tym kierowały istoty pozaziemskie, które już dawno opanowały technologię i wiedzę, jak bronić się przed ostrzałem? UFO na niebie wciąż jest dobrze widoczne, a relacje świadków są coraz bardziej szczegółowe. „Ten obiekt był gigantyczny! Widziałam go dokładnie, leciał nad moim domem. Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego…”, opowiada jedna z członkiń armii przeciwlotniczej. Po około godzinie obiekt znika z horyzontu. Według ekspertów fakt, że przez ten czas obiekt raczej dawał się bombardować aniżeli się bronił może świadczyć o tym, że chodzi tu o nadzwyczajnie zaawansowaną technologię, którą ten statek kosmiczny prawdopodobnie dysponuje! Być może statkiem tym kierowały istoty pozaziemskie lub obiekt ten posiada własną inteligencję. Jednak najważniejsze pytanie – z jakiego powodu wznosił się nad miastem – na razie pozostaje bez odpowiedzi. Na pewno nie chodziło o atak. A może ktoś chciał zmapować Los Angeles w najdrobniejszych szczegółach?

Czy to, co wydarzyło się 25 lutego 1942 roku w Los Angeles da się jakoś logicznie wytłumaczyć? W amerykańskiej przestrzeni powietrznej czysto teoretycznie mogły się poruszać wrogie siły powietrzne, na przykład japońskie samoloty bojowe Zero. Jednak oczywiste jest, że to nie mogły być one. Zatem o co chodzi? Władze amerykańskie określiły statek jako niezidentyfikowany obiekt pochodzenia pozaziemskiego. Przypuszczamy, że chodziło o jakąś japońską operację badawczą, piszą w oficjalnym oświadczeniu. To jednocześnie tłumaczyłoby również fakt, że obiekt ten sunął leniwie po horyzoncie z jednej strony na drugą i ani razu nie oddał strzału. Jedna rzecz pozostaje niejasna – jak to możliwe, że japoński samolot, bombardowany ze wszystkich stron, nie został zestrzelony? Czy w tym czasie Japończycy dysponowali jakąś odporną na pociski tarczą?

Jeśli Japończycy wynaleźli i opracowali jakąś supertarczę, to również niezrozumiałym pozostaje fakt, dlaczego ich Zero w innych bitwach przeciwko amerykańskim samolotom bojowym nie miało żadnej szansy. Większość tych bitew przegrywali Japończycy. Co więcej, dzisiaj, czyli 70 lat później, ludzkość nie dysponuje taką technologią, aby wytwarzać niewidzialne tarcze, które odbijałyby zarówno lekkie, jak i ciężkie pociski. Oficjalne oświadczenie amerykańskich władz większość ludzi uważa za nonsens. Co jeśli nad Miastem Aniołów naprawdę przelatywało coś nieziemskiego, a władze ciągle wskazują, że to japoński samolot badawczy?

W związku z bitwą o Los Angeles rodzi się jeszcze jedna teoria, która może przynieść wyjaśnienie tego, co naprawdę leciał nad Miastem Aniołów. Zaskakującą odpowiedzią jest: nic! Ale co to za dziwaczna teoria, skoro reflektory ciągle śledziły jakiś wielki, poruszający się obiekt, który podobno widziały tysiące ludzi, i który był ostrzeliwany ze wszystkich stron? Wytłumaczenie jest prostsze niż się wydaje. Otóż od ataku na Pearl Harbor nie minęły nawet trzy miesiące. Amerykanie bardzo obawiali się kolejnego natarcia. Dla władz stało się jasne, że gdyby doszło do takiego ataku, wszystko skupiłoby się na amerykańskich miastach, leżących na wybrzeżu Pacyfiku: San Francisco, San Jose, San Diego lub właśnie Los Angeles! Z dzisiejszego punktu widzenia sprawy wyglądają inaczej, ponieważ Japończycy pod koniec drugiej wojny światowej zostali dotkliwie pokonani. Jednak w 1942 roku sytuacja wydaje się być nieco inna – Japończycy uważani są za niepokonanych zdobywców. Co tak naprawdę mieli pod kontrolą?
Po ataku na Pearl Harbor Japończycy zwyciężają na wszystkich frontach – w Azji okupują Malezję i Singapur. Jednocześnie zdobyli już stolicę Filipin – Manilę, Indonezji i Hongkongu. Wtargnęli także do Tajlandii, Birmy i Nowej Gwinei. „19 lutego 1942 roku Japończycy przeprowadzili nalot na wielkie miasto portowe Darwin. Oznaczało to początek inwazji na Australię! Zszokowani Amerykanie byli przerażeni, aby po Darwinie nie przyszła kolej na ich przybrzeżne miasta”, tłumaczą historycy. Amerykanie mają większe obawy, gdyż po ataku na Pearl Harbor zostali pozbawieni ochrony, którą zapewniała im flota Pacyfiku. Poważnie liczą się z tym, że Japończycy mogą zaatakować w każdej chwili, nawet na plażach kalifornijskich.

Po bitwie o Los Angeles zaczynają krążyć jeszcze inne teorie, mianowicie, że mieszkańcy ulegli zbiorowej halucynacji. Oznacza to, że wielki przedmiot na niebie to tylko ich wyobraźnia, a Amerykanie strzelali w próżnię. To byłoby świetne wytłumaczenie dlaczego UFO nie udawało się zestrzelić. „To wszystko mogła spowodować napięta sytuacja oraz nerwy”, tłumaczą niektórzy członkowie amerykańskiej żeglugi morskiej. A co jeśli Amerykanie pomylili obiekt ze zwykłym gęstym obłokiem, a reflektory oświetliły go tak, że przypominał statek kosmiczny? Czy naprawdę wszyscy świadkowie mili omamy wzrokowe, wraz z pilotami, którzy zbliżyli się do obiektu na tak małą odległość?

Znalezione obrazy dla zapytania los angeles 1942
Źródło: Jan Chałupa Enigma Kwiecień-Maj 2015, Źródła zdjęć: [1] [2] [3]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.