Burzliwe życie Ernesta Hemingwaya

Znalezione obrazy dla zapytania ernest hemingway

Nienawidził matki. Nigdy nie mówił o niej inaczej niż „ta suka”. „I miał powody. To była zakłamana, fałszywa baba z piekła rodem” – pisała Martha Gellhorn, trzecia żona Ernesta Hemingwaya.

Według jednej z wielu teorii, jego późniejsza postawa macho miała wynikać właśnie z doświadczeń wczesnego dzieciństwa, kiedy to Grace Hemingway przebierała go w koronkowe sukienki, a długie loki upinała w dziewczęce fryzury. Od ojca Clarence’a przejął zamiłowanie do polowań i natury, w której też szukał schronienia przed dominującą żoną. Potrzebę kontroli odbijał sobie na synu, lejąc go pasem do ostrzenia brzytwy. Chłopiec chował się wtedy w szopie, w której ojciec trzymał dubeltówkę i udawał, że mierzy mu w skroń.

Trudno się dziwić, że młody Ernest wolał wojnę od atmosfery rodzinnego domu w Oak Park (Illinois). Nie miał nawet 18 lat, gdy odpowiedział na ogłoszenie Czerwonego Krzyża i trafił na front włoski. Był kierowcą ambulansu do momentu, kiedy sam został ciężko ranny. Traumatyczne wydarzenia z tego okresu stały się później kanwą jego słynnej powieści „Pożegnanie z bronią”. Po półrocznej rekonwalescencji odesłano go do domu, gdzie niecierpliwie wyczekiwał przyjazdu poznanej w mediolańskim szpitalu pielęgniarki Agnes von Kurowsky. Zamiast tego dostał list – ukochana zerwała zaręczyny. Rozpaczał niedługo: znalazł zastępstwo w osobie utalentowanej pianistki Elizabeth Hadley Richardson.

Znalezione obrazy dla zapytania elizabeth hadley richardson and ernest hemingway

Po ślubie w 1921 r. zamieszkali w Paryżu. Tu, dwa lata później, na świat przyszedł ich syn John. Utrzymując siebie i żonę z pensji zagranicznego korespondenta gazety „Torotno Star”, przez pierwsze 20 miesięcy w Europie Hemingway okazał się tytanem pracy: dostarczył aż 88 reportaży. Pisał też opowiadania oraz poezję i był bliski załamania, gdy Hadley podczas podróży do Genewy zgubiła walizkę, w której wiozła niemal wszystkie jego manuskrypty.

W 26 urodziny rozpoczął pracę nad debiutancką powieścią „Słońce też wschodzi”, ale to nie ona rok później wywróciła ich życie do góry nogami. Hadley dowiedziała się o jego romansie z Pauline Pfeiffer, Amerykanką, paryską korespondentką „Vogue’a”. Ta, po namówieniu Hemingwaya do przejścia z protestantyzmu na katolicyzm, została jego drugą żoną. Syn Patrick przyszedł na świat w 1923 r. w Key West na Florydzie.

Kilka miesięcy później ojciec Hemingwaya popełnił samobójstwo. Być może powodem był Wielki Kryzys, bo Clarence od dawna przejawiał chorobliwy lęk o sytuację finansową rodziny. Pełen otuchy list syna dotarł do niego kilka minut po śmierci. I tak jak w dzieciństwie, Ernest za wszystko obwiniał matkę i uciekał na polowania. W drodze na jedną z takich wypraw miał wypadek samochodowy, w którym poważnie uszkodził prawą rękę. Mimo bólu wciąż pisał, choć bardziej niż do pracowni (a także dziecięcego pokoju, w którym pojawił się trzeci syn, Gregory), ciągnęło go do pobliskiej speluny, Sloppy Joe’e.

To właśnie tu w 1936 roku, podczas oblewania jednej z udanych wypraw na marliny, poznał Marthę Gellhorn, autorkę chwalonej przez krytykę książki o Wielkim Kryzysie. Między nimi zaiskrzyło, ale romans wybuchł dopiero podczas hiszpańskiej wojny domowej, gdy wylądowali razem w hotelu Florida, przystani zagranicznych korespondentów. Nie przeszkadzało im nawet to, że pisarz sympatyzował z komunistami, a Martha upodobała sobie generała Franco.

Znalezione obrazy dla zapytania ernest hemingway and martha gellhorn

Po powrocie z Hiszpanii Hemingway kupił posiadłość na Kubie, a Martha została jego trzecią żoną. Wyjechali w podróż poślubną, oczywiście połączoną z pracą: Martha dla pisma „Collier’s” miała opisać zmagania armii Czang Kaj-szeka z Japończykami. Ale Ernest nie lubił konkurencji. „Zdecyduj się, kim jesteś, korespondentką wojenną czy żoną w moim łóżku” – pisał krótko potem, gdy wyruszyła na kolejny, tym razem włoski front, zostawiając go samego z 50 kotami.

Wydana w tym czasie jego nowa powieść „Komu bije dzwon” przyniosła mu finansowy sukces. W glorii sławy, pewien swej pozycji, postanowił pokazać żonie, gdzie jest jej miejsce. Zaoferował współpracę jej pismu, „Collier’s”, i to jemu przypadło pisanie relacji z lądowania aliantów w Normandii, o czym marzyła Martha. Po wszystkim został jeszcze trochę w Europie, uczestniczył w oswobodzeniu Paryża (chociaż wcale nie wyzwolił hotelu Ritz, jak chce legenda), w końcu zawitał do Londynu. Tu poznał reporterkę „Time’a” Mary Welsh, więc został dłużej, niż zamierzał. Gdy Martha dotarła z Włoch (statkiem z amunicją, gdyż mąż odmówił jej pomocy w załatwieniu samolotu), leżał w szpitalu po kolejnym z pijackich wypadków samochodowych. „Płakać mi się chce, kiedy pomyślę o ośmiu razem spędzonych latach, które minęły mi na towarzyszeniu mu w jego autoadoracji” – pisała później.

Tym razem była od niego szybsza – rzuciła Ernesta, nim zdążył wystąpić o rozwód, ale on nie okazał żalu. Oświadczył się Mary Welsh po trzecim spotkaniu.

Znalezione obrazy dla zapytania ernest hemingway and mary welsh

Nowa żona była zupełnym przeciwieństwem poprzedniej: stała się opiekunką, a z czasem pielęgniarką podupadającego na zdrowiu pisarza. Zabójcze migreny, problemy z wagą, nadciśnieniem, alkoholem i nierozpoznaną chorobą dwubiegunową przyczyniły się do wyniszczających zrywów aktywności, przeplatanych długimi okresami odrętwienia.

Nowa powieść „Za rzekę, w cień drzew” po raz pierwszy w jego karierze nie spotkała się z przychylnością krytyków. Rozwścieczony, postanowił pokazać, na co go stać i w zaledwie osiem tygodni skończył „Starego człowieka i morze”. Książka przyniosła mu nagrodę Pulitzera i znów wywindowała na literacki parnas. Odzyskawszy energię, wybrał się wraz z żoną na safari do Afryki. Podróż omal nie skończyła się tragicznie, gdy głodny wrażeń Hemingway wynajął samolot, by podziwiać z lotu ptaka krajobrazy Konga Belgijskiego. Pilot zawadził o słup wysokiego napięcia i rozbił awionetkę. Próbując zostać się do najbliższego szpitala, Hemingwayowie wsiedli do innego samolotu, który… wybuchł przy starcie. Pisarz, ranny już we wcześniejszym wypadku w głowę, dodał do kolekcji urazów wstrząs mózgu, uszkodzenie wątroby, śledziony i nerki, złamanie prawego ramienia i lewej nogi oraz poparzenia twarzy, ramion i głowy. Mary z obu wypadków wyszła praktycznie bez szwanku. A gdy w końcu udało im się dotrzeć do Entebbe w Ugarndzie, zastali tam tłum zdumionych ich widokiem reporterów, którzy zjechali się, by opisać tragiczną śmierć Hemingwaya.

Ból, który nie opuścił go już do końca życia, Ernest koił coraz większymi dawkami alkoholu. Był w tak fatalnej formie, że w 1954 roku nie był w stanie pojechać do Sztokholmu, by odebrać Nagrodę Nobla. Przez ostatnie dwa lata zmagał się z twórczą niemocą. Tak jak niegdyś jego ojciec, maniakalnie zamartwiał się o pieniądze. Prawie nie wychodził z domu: twierdził, że jest obserwowany przez FBI, a przyjaciele próbują go zabić. Po dwóch miesiącach w szpitalu psychiatrycznym wrócił do domu w ruinie. 2 lipca 1961 roku wstał rano, założył ulubiony szlafrok, zszedł do piwnicy i strzelił sobie w głowę z dubeltówki.

Źródło: MP, Retro, Źródła zdjęć: [1] [2] [3] [4]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *