Jak ofiara stała się terrorystką – Porwanie Patty Hearst

40. rocznica porwania Patty Hearst

15 kwietnia 1974 r. zapisał się niezwykle dokładnie w pamięci klientów i pracowników jednego z oddziałów Hibernia Bank. A także w historii światowej kryminalistyki. Rankiem tego dnia do niewielkiej filii przy Noriega Street w San Francisco wkroczyła grupa pięciu osób: czarnoskóry mężczyzna i cztery białe kobiety. Mieli broń maszynową. Sterroryzowali obsługę i, oddawszy kilka strzałów, uciekli, pozostawiając za sobą kilku rannych i zabierając 10 tys. dolarów. Jakież było zdumienie śledczych, gdy analizując nagrania z bankowej kamery odkryli, że jedną z wykrzykujących rozkazy napastniczek była Patty Hearst: wnuczka prasowego magnata, porwana trzy miesiące wcześniej z własnego domu. Zdjęcia były wyraźne, o pomyłce nie mogło być mowy. Ameryka, żyjąca dotąd historią uprowadzenia i kibicująca poszukującym dziewczyny agentom FBI, dosłownie osłupiała.

Znalezione obrazy dla zapytania Hibernia Bank patty hearst

20-letnia Patty, wnuczka jednego z najbogatszych ludzi Ameryki, jeszcze niedawno była osobą niemal nikomu nieznaną. Jej ojciec, choć bogaty, był tylko jednym ze spadkobierców rodzinnego majątku, a ona zaledwie trzecią z pięciorga jego dzieci. Rodzice chowali ją jak zwykł amerykańską dziewczynę i do głowy im nie przyszło, by zapewnić jej specjalną ochronę. Patty skończyła więc spokojnie szkołę średnią i poszła na studia – historię sztuki. Jak każda młoda dziewczyna, marzyła o miłości i znalazła ją w osobie Stevena Weeda, z którym zaręczyła się uroczyście i, w oczekiwaniu na ślub, zamieszkała we wspólnym mieszkaniu. Przebieg zaręczyn szczegółowo zrelacjonowała prasa, a nieostrożni dziennikarze podali do publicznej wiadomości dokładny adres, pod którym zamieszkała przyszła młoda para.

Z informacji tych skorzystali członkowie niewielkiej, lekceważonej dotąd przez policję grupy rewolucyjnej SLA, deklarującej walkę o wyzwolenie czarnych Amerykanów. Dowodzona przez Donalda DeFreeze’a, czarnoskórego zbiega z więzienia, i złożona głównie z zagubionych światopoglądowo studentek, „wsławiła” się do tej pory zamordowaniem pierwszego czarnoskórego kuratora oświaty w Oakland. Tym razem członkowie SLA wyznaczyli sobie bardziej „medialny” cel. 4 lutego 1974 r. późnym wieczorem uprowadzili Patty z jej mieszkania. Steven, próbujący bronić narzeczonej, został skatowany kolbami karabinów i związany. Podobny los spotkał sąsiada, który zaniepokojony krzykami napadniętych, przybiegł im na pomoc. Patty, ubraną jedynie w szlafrok, wsadzono do bagażnika samochodu i wywieziono w nieznane. Na pożegnanie napastnicy ostrzelali jeszcze ostatnich wieczornych przechodniów, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.

Tydzień później rodzina dziewczyny otrzymała kasetę z nagranym głosem Patty. Wyraźnie przerażona dziewczyna prosiła rodziców, by zrobili wszystko, czego chcą porywacze. A tym, jak się okazało, nie brakowało wyobraźni. Zażądali od Heartsów zakupienia żywności za sumę…400 mln dolarów i rozdania jej kalifornijskiej biedocie. Randolph Hearst gotów był zrobić wszystko by odzyskać córkę, rozpoczął więc rozdawanie żywności, ale akcję utrudniali sami ubodzy. Jedni nie chcieli przyjmować paczek, inni wysyłali mu pieniądze, chcąc się dorzucić do okupu, zdarzały się też napady na ciężarówki z jedzeniem.

W tym samym czasie Patty, zakneblowana i związana, z opaską na oczach, przetrzymywana była przez porywaczy w ciasnej klitce. Spędziła w niej 59 dni: pozbawiona światła, snu i jedzenia, brutalnie gwałcona i indoktrynowana rewolucyjną agitką, została poddana klasycznemu praniu mózgu. Opowieści o swych rewolucyjnych planach członkowie SLA przeplatali rozważaniami, czy lepiej dziewczynę zabić, czy te z może pozwolić jej przyłączyć się do grupy. W końcu zaoferowali jej życie w zamian za wstąpienie do SLA.

30 kwietnia w świat wysłana została kolejna kaseta, na której nagrano Patty, mówiącą o tym, iż wstąpiła do SLA, by walczyć o wolność własną i wszystkich uciskanych ludzi. Dziewczyna oświadczyła też, że nie zamierza spędzać reszty życia otoczona przez świnie takie jak członkowie rodziny Hearst. Na dowód prawdziwości tych mogących budzić wątpliwości słów porywacze wysłali też jej zdjęcie, na którym, uzbrojona w pistolet maszynowy, pozuje na tle symbolu SLA – siedmiogłowego węża.

Nowa bojowniczka otrzymała imię Tania i w tym wcieleniu pojawiła się w banku przy Noriega Street. W całym kraju rozgorzała wtedy gorąca dyskusja: spierano się, czy Patty dołączyła do terrorystów dobrowolnie, czy też została do tego zmuszona. Kolejne akcje, w których wzięła udział (m.in. napady na sklep sportowy i inne banki) rozwiały wątpliwości śledczych i FBI zmieniło jej status z ofiary na niebezpieczną przestępczynię. Policja dopadła ją w końcu 18 września 1975 r., a zdjęcia z aresztowania publikowała prasa. Można było na nich zobaczyć uśmiechniętą dziewczynę w kajdankach, podnoszącą w rewolucyjnym geście zaciśniętą pięść.

Znalezione obrazy dla zapytania patty hearst arrested

Dla amerykańskiej opinii publicznej równie ekscytujący, jak wielomiesięczny pościg za terrorystką, okazał się też jej proces, uznany przez dziennikarzy za proces stulecia. Dziewczyna stanęła przed sądem w styczniu 1976 r. Została oskarżona m.in. o zbrojny napad rabunkowy na Hiberia Banka i udział w strzelaninie ze skutkiem śmiertelnym (w wyniku odniesionych ran zmarła klientka banku: matka czwórki dzieci). Adwokat Hearst starał się wykazać, że została poddana praniu mózgu i cierpi na syndrom sztokholmski. Faktycznie, Patty była w kiepskim stanie. Jej waga spadła do około 40 kg, w trakcie procesu w areszcie doznała zawału płuca, a więzienny psycholog wykazał, że jej iloraz inteligencji znacznie się obniżył: ze 130 (przed porwaniem) na 112 punktów. Miała luki w pamięci, cierpiała też z powodu sennych koszmarów. Jako biegłych powołano psychiatrów i psychologów. Zeznania ekspertów trwały 200 godzin, sam proces ciągnął się 39 dni, a ława przysięgłych obradowała pół doby. W końcu zapadł werdykt: 20 marca 1976 r. Patty uznano za winną zarzucanych jej czynów. Skazano ją na 7 lat więzienia, ale w 1979 r. prezydent Jimmy Carter skrócił jej karę do dwóch lat. Życzliwość okazał Hearst także Bill Clinton – w ostatnim dniu swojej prezydentury zastosował wobec niej zatarcie skazania.

Ci, którzy kibicowali Patty i oczekiwali happy endu: powrotu dziewczyny w ramiona stęsknionego narzeczonego, musieli być jednak rozczarowani. Dwa miesiące po zwolnieniu z więzienia panna Hearst rzeczywiście wyszła za mąż, ale nie za Stevena Weeda, a za… swego ochroniarza, Bernarda Shawa. Para dochowała się dwóch córek, a kres ich małżeństwa położyła dopiero śmierć Shawa w 2013 r.

Patty próbowała żyć normalnie. Została aktorką, ale zawód ten nie przyniósł jej wielkich sukcesów. Znacznie bardziej skuteczna okazała się w roli aktywistki, walcząc o prawo do bezpłatnego leczenia w Kalifornii dzieci zarażonych AIDS. W 1982 r. napisała swą autobiografię. Sześć lat później na jej podstawie został nakręcony film „Patty Hearst”, tytułowa rola przypadła Natashy Richardson.

40. rocznica porwania Patty Hearst
Źródło: Retro, AP, Źródła zdjęć: [1] [2] [3] [4]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *