Czy Jima Morrisona zabiło CIA?

Znalezione obrazy dla zapytania jim morrison

Niedługo przed śmiercią Jim Morrison zwykł mawiać o sobie jako numerze trzecim na liście CIA. Numerem pierwszym miał być Jimi Hendrix, rzekomo zmarły na skutek przedawkowania środków nasennych. Drugim Janis Joplin, kultowa wokalistka, która przedawkowała heroinę. Morrison rozpowszechniał własną teorię o spisku CIA, mającym wyeliminować trzy osoby podsycające bunt młodych Amerykanów potępiających wojnę w Wietnamie i krytykujących politykę zagraniczną rządu.

Trzecim, którego śmierć chciano sfingować, miał być Jim, czyli kolejny James, bo właśnie takie imię nosili Hedrix i Morrison. Spiskowa teoria Morrisona była przedmiotem żartów, dopki nie umarł w niejasnych okolicznościach 3 lipca 1971 r. niespełna 10 miesięcy po zgonie Hendrixa i 9 po odejściu Janis. Wiadomość o zawale lidera The Doors trzymano w tajemnicy przez blisko tydzień. Przedostała się do mediów dwa dni po pogrzebie, który odbył się po cichu z udziałem najbliższych przyjaciół. Ojcu Jima nie pozwolono zobaczyć ciała syna. Trumna pozostała zamknięta. Jednego z członków zespołu The Doors, który był obecny na pogrzebie, uderzył niewielki rozmiar trumny. Jego zdaniem ciało Morrisona, wysokiego i w chwili śmierci potężnie zbudowanego mężczyzny, nie mogłoby zmieścić się w małej trumnie pochowanej na Pere-Lachaise. Podejrzenia i spekulacje wzmogły się jeszcze, kiedy francuska policja odmówiła dziennikarzom udzielenia informacji na temat wypadków poprzedzających śmierć poety. Odrzucono też kilka wniosków o ekshumację i przeprowadzenie sekcji zwłok.

Były menedżer paryskiego klubu Rock and Roll Cirkus twierdzi, że wie, jak umarł Jim Morrison, wokalista The Doors. Wbrew temu, o czym dowiedział się świat, nie była to śmierć w wannie. Sam Bernett, niegdyś znany dziennikarz „New York Timesa”, jest pierwszą osobą, która jest rzekomo związana przysięgą, a mimo to postanowiła przerwać milczenie na temat okoliczności śmierci Jima. Od fatalnej nocy, kiedy odszedł charyzmatyczny wokalista, minęło poda 40 lat. Część osób mogących potwierdzić sensacyjną wersję śmierci gwiazdy rocka opisaną w biograficznej książce Bernetta już nie żyje. Ci, którzy mogliby mówić, milczą.

27-letni Morrison i jego dziewczyna Pamela Courson przyjechali do Paryża w marcu 1971 roku. Po scenicznych ekscesach Jima, skazanego na dwa lata w zawieszeniu za obnażanie genitaliów podczas występu w Miami, przeczekali tu dziennikarską nagonkę na The Doors. Był to czas tuż po ukazaniu się płyty „L.A. Woman”, jednej z najlepszych w karierze zespołu. Mimo to Jim planował zerwanie z muzyką i poświęcenie się poezji. Nie rozstawał się z torbą pełną tekstów. Pisał przy kawiarnianych stolikach i w metrze. Przemierzał miasto wzdłuż i wszerz, odpoczywał od sławy. To była jasna strona paryskiego Morrisona. Po mrocznej stronie były narkotyki i alkohol. Pamela była uzależniona od heroiny. Jim zmierzał w tym samym kierunku. Noce spędzali w głośnym klubie Rock and Roll Circus, gdzie nie brakowało gwiazd i dilerów.

Morrison nie przypominał wówczas pięknego, dzikiego frontmana z okładki płyty „The Doors”. Bardzo przytył, miał kłopoty z sercem i żołądkiem, cierpiał na astmę. Podobno jedne z francuskich lekarzy badających Jima nie mógł uwierzyć, że pacjent ma 27 lat. Myślał, że 57. Niektórzy ze znajomych gwiazdora przyznali potem, że gdyby nie charakterystyczne, jeździeckie buty Morrisona i amerykańska wojskowa kurtka minęliby go, nie rozpoznając. Zgodnie z wersją przedstawioną policji przez Pamelę Courson Jim zmarł w wannie. Nie przeprowadzono autopsji, a jako prawdopodobną przyczynę śmierci podano zawał.

Pamela twierdziła, że 2 lipca wieczorem wybrali się z Morrisononem do kina. Potem wrócili do apartamentu, w którym mieszkali, a po kolacji słuchali płyt. Kiedy Jim poczuł się źle, poszedł wziąć gorąca kąpiel. Pamela zasnęła, a po przebudzeniu poszła do łazienki. Martwy Morrison od paru godzin leżał w wannie. Wersja Sama Bernetta ma tylko jeden wspólny element z zeznaniami Pameli: wannę. 3 lipca po północy Morrison przyszedł do klubu Rock and Roll Circus. Kupił heroinę i poszedł do toalety. Około drugiej w nocy klient klubu zauważył, że jedna z kabin jest zamknięta od ponad pół godziny. Bernett polecił wyważenie drzwi. Nieruchomego Morrisona, siedzącego z głową między nogami, po dotknięciu osuwającego się „bezwładnie jak szmata” zobaczyło co najmniej sześć osób. Znajomy lekarz, stały bywalec lokalu, orzekł, że Jim zmarł przez przedawkowanie heroiny. Ktoś wezwał dilerów, którzy sprzedali Morrisonowi narkotyki. Stwierdzili, że, choć to źle wygląda, może chodzić o chwilową zapaść. Bernett polecił wezwać pogotowie, ale właściciel lokalu nie chciał o tym słyszeć. Żeby uniknąć skandalu, Morrisonona wyniesiono w kocu do klubu Alcatraz, połączonego korytarzem z Rocandrollowym Cyrkiem. Stamtąd przewieziono go samochodem z lewego na prawy brzeg Sekwany, do apartamentu przy Rue Beautrellis, w którym mieszkał z Pamelą.

Zdaniem Bernetta Jim nieprzypadkowo znalazł się w wannie. Dilerzy podjęli akcję ratunkową typową dla przypadków przedawkowania heroiny. Gorąca woda miała przywrócić Jimowi przytomność, ale przyprawiła go jedynie o fikcyjny zawał. Policja wezwana przez Pamelę uznała, że gorąca kąpiel śmiertelnie zaszkodziła choremu sercu Morrisona. Bernett twierdzi w swojej książce, że ze śmiercią idola wiąże się zmowa milczenia. Świadkowie przedawkowania poety postanowili: „Niczego nie widzieliśmy, niczego nie słyszeliśmy, trzymamy gębę na kłódkę!”.

„Klubową” wersję śmierci Morrisona przedstawioną przez Bernetta potwierdza Patrick Chauvel, francuski fotoreporter wojenny, który jako 19-latek był pomocnikiem barmana w Rock and Roll Circus. 3 lipca 1971 roku pomagał dilerom wynieść ciało Morrisona poza lokal. Uznano, że skoro fotograf wrócił z Wietnamu, musi się znać na przenoszeniu zwłok. Po ujawnieniu nowych faktów policja francuska zapowiedziała ponowne zbadanie okoliczności śmierci lidera The Doors. Z powodu przedawnienia nie padną jednak żadne zarzuty. „Chciałem wreszcie pozbyć się tego ciężaru” – napisał Sam Bernett.
„To już koniec” – This is the end” – napisał Jim Morrison.

Źródło: „Teorie spiskowe, które wstrząsnęły światem”, Źródło zdjęcia [1]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *