Zakochana w miłości – 7 rocznica śmierci Elizabeth Taylor

Ilustracja

Na pewno nie była ikoną stylu. Tapirowała włosy, nosiła okropne marynarki z watowatymi ramionami i obwieszała się diamentami. „Duże dziewczyny potrzebują dużych diamentów” – mówiła. „Wiem, że jestem wulgarna, ale czy chcielibyście innej mnie?” – dodawała. Nie zgrywała damy, bluźniła, kochała jedzenie i lubiła się napić. Konsumowała życie, mężczyzn, biżuterię, świat. Dała publiczności wszystko, czego ta chciała od ostatniej prawdziwej gwiazdy – ekscytację i dramat, brylanty i plotki.

Była ostatnią z wielkich gwiazd w historii kina. Ale życiowej roli ni zagrała wcale przed kamerą. Czytaj dalej

Zmarnowany talent: Teresa Tuszyńska

Gdyby tylko zechciała, mogłaby zostać drugą Polą Negri. Ale dziewczyna bez matury wzgardziła splendorami Hollywood i Paryża. Dlaczego wolała zniknąć?

Na szarym tle polskiej rzeczywistości przełomu lat 50. i 60. pojawiła się jak niezwykły, barwny motyl. Zachwyciła wszystkich i … szybko zniknęła. – Kiedy zobaczyłem Tereskę po raz pierwszy, byłem jak rażony piorunem. To był płomień – wspomina w biografii Mirosława J. Nowika „Tetetka” fotograf Andrzej Wiernicki, któremu Teresa Tuszyńska zawdzięcza swoją błyskotliwą, choć krótką karierę. Czytaj dalej

Kochanek wymierzył jej sprawiedliwość – Maria Wisnowska

Maria Wisnowska (1860 – 1890) była pierwszą polską aktorką, która zaczęła pojawiać się na scenie w krótkich kostiumach, odsłaniających ręce i nogi. Robiła też wszystko, by pisano o niej na pierwszych stronach gazet. Raz nawet powiadomiła o swojej śmierci.

W 1883 roku napisała anonim do prasy: „Wisnowska wystrzałem z rewolweru życie sobie odebrała”. Plotka szybko obiegła Warszawę. Nabrał się m.in. Bolesław Prus. „To była narwana artystka” – mawiał. „Wtedy straciłem życzliwość do tej pięknej męczennicy!”. Czytaj dalej